Policjanci z Komisariatu Policji Poznań – Grunwald zatrzymali 33-letniego mężczyznę podejrzewanego o brutalny rozbój na terenie pętli w Poznaniu. Przed tym incydentem miał on również grozić podcięciem gardła 15-letniemu chłopakowi. Ostatecznie jego ofiarą został 63-letni mężczyzna, który trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami. Podejrzany usłyszał już zarzuty, a sąd zdecydował o jego aresztowaniu.
Do zdarzenia doszło 7 maja 2026 roku. Policjanci ustalili, że 33-latek, podróżując tramwajem, zaczepił nastolatka, z którym wszczął awanturę, grożąc mu podcięciem gardła. Po chwili wysiadł z tramwaju na pętli autobusowo-tramwajowej przy ul. Zgoda w Poznaniu, nie wyrządzając krzywdy chłopakowi.
Niedługo później, w okolicach dworca Górczyn, zaatakował 63-letniego mężczyznę. Z relacji wynika, że napastnik podszedł do seniora bez ostrzeżenia, przewrócił go na ziemię i uderzał oraz kopał po całym ciele. Kiedy ofiara straciła zdolność obrony, sprawca ukradł jej plecak z dokumentami, rzeczami osobistymi oraz telefonami komórkowymi, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia.
63-latek wymagał natychmiastowej pomocy medycznej i został przewieziony do szpitala, gdzie stwierdzono u niego złamanie kości udowej oraz liczne zasinienia.
Policjanci z Komisariatu Policji Poznań – Grunwald szybko zajęli się sprawą. Dzięki analizie nagrań z monitoringu oraz skrupulatnej pracy operacyjnej ustalono rysopis napastnika. Już następnego dnia funkcjonariusze zatrzymali 33-latka podejrzanego o rozbój, uszkodzenie ciała oraz kierowanie gróźb karalnych.
Okazało się, że mężczyzna był wcześniej karany za podobne przestępstwa. Został umieszczony w policyjnym areszcie, a śledczy odzyskali także skradzione mienie należące do pokrzywdzonego.
Podejrzany usłyszał zarzuty rozboju, który skutkował uszkodzeniem ciała, oraz groźby karalne wobec nastolatka. Sąd, na wniosek prokuratury, zastosował wobec niego 3-miesięczny tymczasowy areszt. Za popełnione przestępstwa odpowie w warunkach recydywy, co może skutkować karą do 22,5 roku pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.

