Zatrzymanie podpalacza wiat śmietnikowych w Nowym Mieście
Funkcjonariusze z Komisariatu Policji Poznań - Nowe Miasto ujęli 34-letniego mężczyznę, który w ciągu jednego popołudnia spalił dwie wiaty śmietnikowe na osiedlu Armii Krajowej. Dzięki czujności policjanta oraz efektywnej pracy operacyjnej, sprawca został aresztowany jeszcze tego samego dnia.
Incydent miał miejsce 22 kwietnia, około godziny 15:00, w Nowym Mieście. Policjant, przejeżdżając ulicą Kukułczą, zauważył dym wydobywający się z wiaty śmietnikowej przy os. Armii Krajowej. Natychmiast udał się na miejsce, gdzie spotkał mieszkańca próbującego ugasić ogień. Mężczyzna poinformował, że już wezwał Straż Pożarną. Do czasu przybycia służb, policjant zabezpieczył teren, aby zapewnić bezpieczeństwo osobom postronnym. Równocześnie przeprowadził wstępną analizę terenu w poszukiwaniu kamer monitoringu, które mogły zarejestrować przyczynę pożaru.
Na tym jednak nie skończyło się. Podczas działań policjant zauważył ruch wśród mieszkańców pobliskiego osiedla. Okazało się, że kilka bloków dalej paliła się kolejna wiata, a ogień był na tyle silny, że uszkodził zaparkowany obok samochód marki Renault. Również w tym przypadku wezwano Straż Pożarną, która skutecznie ugasiła oba pożary. Policjanci, mając na uwadze dwa podobne incydenty w krótkim czasie, zaczęli podejrzewać, że miały one celowy charakter.
Śledczy z Komisariatu Policji - Nowe Miasto zebrali materiał dowodowy, który jednoznacznie wskazywał, że obie wiaty zostały podpalone przez tę samą osobę. Rozpytanie świadków oraz dokładna analiza pozwoliły na szybkie zidentyfikowanie sprawcy. Jeszcze tego samego dnia 34-latek został zatrzymany przez policjantów z Nowego Miasta.
Mężczyzna z powiatu poznańskiego usłyszał dwa zarzuty: pierwszy za podpalenie wiat śmietnikowych, drugi za uszkodzenie samochodu marki Renault, do którego doszło w wyniku rozprzestrzenienia się ognia. Łączne straty oszacowano na 20 000 zł. Za popełnione przestępstwa podejrzanemu grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

